Kultowe Cytaty

KULTOWE CYTATY PRZEGLĄDU BAZUNA

6 May 2017, 11:44

Esencją naszej imprezy, od chwili jej powstania, są spotkania Ludzi – przy piosence, śpiewie, są to niekończące się rozmowy, tak przy samych koncertach, jak i przez cały rok – spotkania przygotowawcze organizatorów oraz długie wspomnienia Uczestników. Mamy więc poza piosenkami i garść wypowiedzi, określeń, które przez swój unikalny kontekst chwili stały się częścią naszej historii.

Otwieramy naszą skarbnicę wyjątkowych zdań, sentencji, na dowód, że Bazuna, poza corocznym świętem piosenki jest także radością dnia codziennego.

Jeśli ktoś z Was zna, pamięta podobne, chwilowo zapomniane zdania, związane z naszą imprezą, prosimy o kontakt pod adresem konkurs@bazuna.org.pl


Nr 1 – rok 2012

Od pewnego czasu na Bazunie – imprezie o ściśle turystycznym rodowodzie wykorzystywany jest pełen zestaw perkusyjny, dyżurny stojący na scenie (Adam, dziękujemy!) zwyczajem jest, że każdy perkusista ma swoje talerze, werbel i tzw. maszynkę do stopy. Lubelscy Wątli Kołodzieje powyższych adnotacji nie odnotowali, dzięki temu ze sceny usłyszeliśmy złotą myśl:

Gdzie są blachy, olaboga!

Przyznajmy jednak, występ był znakomity!


Nr 2 – rok 1997

Przegląd Bazuna w swej definicji ma wpisaną wędrówkę. Co roku (prawie) poszukiwane jest miejsce z odpowiednim zapleczem, takim zwykle dysponują campingi. Działania w milenijnym roku Gdańska, w granicach miejskiej aglomeracji ukierunkowane były na bazy campingowe. Przeprowadzono robocze wizyty, pozostawiono kontakty, czekając na odpowiedź. Ta, w formie telefonu nadeszła, tworząc kolejny cytat:

Panie, a ta Benzyna to kiedy?


Nr 3 – rok 2009

Trwają przygotowania do kolejnej naszej edycji w Lubaniu. W marcu, jak co roku, odbywa się Yapa, zaproszenie na Bazunę wystosowaliśmy na forum tej uznanej, zaprzyjaźnionej łódzkiej imprezy. Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu, w krótkim czasie pojawiło się kilka, nawet kilkanaście opinii, że na naszą imprezę nie warto jechać, gdyż bałagan, brud i ciemno, nie płacą, organizacja pod psem, deszcz pada i ogólnie be. Na opinie te błyskawicznie zareagowało środowisko uczestniczące w naszych edycjach, próbowano nawet autorów wspomnianych wpisów zidentyfikować jako jedną osobę.

Trafił się jednak spontaniczny głos z drugiej strony. Kolega Paweł Konieczny z Głuchołaz (przegląd Kropka, zespół Za Mało Piwa), wspominając wejherowską edycję roku 2008 wygłosił na forum zdanie, które przeszło do historii. Była to opinia na temat otoczenia szkoły – miejsca turystycznych noclegów:

Tam na ławce leżał pijany wolontariusz

Od roku 2009 sekcja techniczna Bazuny, wielofunkcyjna, w różnych, zmiennych warunkach, przyjęła nazwę Pijani Wolontariusze, w skrócie PW, aktualną do dziś.


Nr 4 – rok 2013, Przywidz, Zielona Brama

Przygotowania do piątkowego koncertu nocnego, start o godz. 19.00. Rozpoczęcie – na scenie pierwszy wykonawca. Nie minęły dwie minuty, gdy pod sceną pojawiła się Osoba z obecnego w programie zespołu Caryna, w imieniu swej grupy i swoim formułując natychmiastową myśl:

Słyszałem, że jest obsuwa, czy możemy zagrać wcześniej?

Od tej pory lider grupy, Łukasz Nowak, dzieląc się w trybie sms-online z wielu odwiedzanych krajowych imprez, regularnie porusza aspekt reżimu czasowego.


Nr 5, rok 2017

Przygotowania do 45. edycji, jej części rozrywkowej, logistycznej i noclegowej. Janka Woszczyńska – Osoba, która przez cały rok roku animuje śpiewane wydarzenia w Trójmieście dołączyła i teraz, organizacją zaplecza dla pomocnej imprezie grupy. Dwa pokoje, zapisane wcześniej przez naszą J. niespodziewanie w Jej “czujnych notatkach” skurczyły się do jednego. Na deklarację, że druga “dwójka” była i jest aktualna – constans, padła definitywna odpowiedź, obecnie już klasyk:

Wiem, co piszę!


Nr 6, rok 2017

Przygotowania do wydarzenia 45-lecia imprezy – reedycji po półwieczu słynnego, wydanego na Politechnice Gdańskiej Śpiewnika Sucharka. Oto jedno ze spotkań roboczych, w świetlicy gdańskiego Techno-Service. Ryszard Markowski, reprezentujący tę firmę, wspierającą Bazunę od zawsze, także kierownik Jubileuszu oraz komitetu redakcyjnego, odnotowywał uwagi do pisowni, transkrypcji, także kwalifikacji tytułów do nowego wydania. W chwili wymiany zdań, dyskusji, obrony poszczególnych racji i finalnie potrzeby konsensusu, ugoda została zawarta, streszczona krótkim komunikatem Ryszarda:

Ja tu decyduję!

Na miejscu powstała grafika, dokumentująca w.w. sentencję, jako proponowany motyw nowoedytowanego śpiewnika.

Czy projekt ten ujrzy światło dzienne, czas (premiery reedycji) pokaże (napisano w maju 2017 r.)


Nr 7, lata 1990, 1991

W roku 1990 miejscem Przeglądu stała się wejherowska Harcerska Baza Obozowa Cedron, położona w leśnej dolinie w końcowych stacjach tamtejszej Kalwarii. Scena w lesie, między domkami, stała się nowym standardem, właściwym tej piosence, po raz pierwszy Przegląd trafił na teren harcerski.

Standard obozowy przypadł do gustu naszemu środowisku, w kolejnym roku, 1991, miejscem stała się HBO Bryza w Gdyni. Stanica już nieistniejąca – w tej okolicy, tuż pod lasem, wznosi się obecna Gdynia Arena.

Dwie imprezy na terenie przeznaczonym dla młodzieży, także śpiewającej i wędrującej, wykreowały indywidualną nazwę:

Harcerska Bazuna Obozowa

Taki adres nosiła przesyłka listowa, która w roku 1991 niezależnie dotarła do bazy Bryza.

Wątek ten ma swój dalszy ciąg. W roku 2017, przy szkicu na temat edycji 1991, wpisana komputerowo nazwa Baza została przez urządzenie – tablet – samoczynnie zmieniona na Bazuna, tak widoczna w naszym profilu facebook.

Obecnie, w świetle projektu ŚPIEWAJMY RAZEM wskazany skrót HBO zyskuje nowe znaczenie.

 

Nasz Facebook